Głuchy krzyk


Pojawiła się znikąd. Z kapturem na głowie, niewinnym uśmiechem przyklejonym do twarzy, różdżką i nożem schowanym w kieszeni obszernego płaszcza. Nikt nie znał jej imienia, nikt nie wiedział, kim jest. Nikt nie zadawał pytań. Mówili tylko, że kiedy przybyła do wioski, z Wrzeszczącej Chaty ponownie zaczęły wydobywać się krzyki.

Szkarłatna ciecz pokrywała jej dłonie. Niewielkie krople spływały powoli w stronę nadgarstka i goniły się wzajemnie między jej drżącymi palcami. Głos uwiązł jej w gardle, przekleństwo nie chciało przejść przez zaciśnięte, spierzchnięte wargi. Jednym ruchem ręki założyła kosmyk ciemnych włosów za ucho, nieświadomie przesuwając opuszkami po swoim policzku i zostawiając na nim czerwony ślad. Oczy zaszły jej łzami. Obróciła mały nożyk w trzęsącej się dłoni, przyglądając się uważnie srebrnym zdobieniom wykonanym na niewielkiej rączce. Gdzie popełniła błąd? Schyliła się po przepołowiony, zdecydowanie zbyt soczysty owoc granatu leżący na podłodze i wyzywając w duchu swoją nieporadność, wróciła do krojenia składników na kolejną miksturę. Jak łatwo było uwierzyć w krew na jej rękach?

Ludzie lubią mówić, że zamordowała swojego chłopaka i uciekła z miejsca zbrodni, zabierając mu kota. Tworzą jej mroczny wizerunek z kolejnych pogłosek i plotek, obszywając go mgłą tajemniczości, doprawiając jej historię o kolejne słodkie i pikantne dramaty, większe i pomniejsze przestępstwa, co ona, gdy to słyszy, kwituje jedynie delikatnym uśmiechem znad kufla grzanego miodu z korzeniami. Już dawno nauczyła się, że nie należy wyprowadzać ludzi z błędu, zwłaszcza jeśli prawdziwa historia może okazać się odrobinę mniej ciekawa niż ich wyssane z palca opowiastki. Pasjonuje ją ludzka łatwowierność i mnogość sposobów, na które da się ich oszukać. Legendy głoszą, że jest wiedźmą, która zawarła pakt z diabłem.

Wieczory spędza najczęściej w Pubie Pod Świńskim Łbem, ogrywając podejrzanie wyglądających czarodziejów w karty i dobijając kolejnych targów z szemranym towarzystwem, z których póki co udaje jej się utrzymać. Sunie ulicami Hogsmeade niczym zjawa, kryjąc twarz w cieniu kaptura, a na dźwięk wystraszonych, dziecięcych okrzyków, uśmiecha się jedynie pod nosem. Wykonuje niewielkie zlecenia za dość sporą sumę pieniędzy, od czasu do czasu wcielając się chociażby w rolę szpiega. Handluje sekretami. I eliksirami, które tworzy w ciągu dnia, bo przyrządzanie ich to jedna z tajemnych sztuk, którą udało jej się opanować niemalże do perfekcji. Wie wszystko o wszystkich, zawsze jest krok przed pozostałymi, niezależnie od tego czy ściga się akurat z czarodziejem, czy z własną ambicją.

Możesz jej zaufać. Albo i nie. Wybór należy do Ciebie.
Rosalie Anne Bright
Hogsmeade | 19 lat | Wrzeszcząca Chata
boginem
łucznik, patronusem wilk, towarzyszem Zorro
W każdej legendzie drzemie ziarnko prawdy.


Powiązania | Przyjmiemy do wątków | Dodatkowe
_____

Witam się z kolejną postacią, tym razem z panią, która (mam nadzieję) trochę pożyje, bo wszystkie mi z reguły umierają :( Nic się nie zmieniło, biorę każdą dramę, romans i najbardziej poplątane powiązania. Kochamy wszystko, co zawiłe. GG: 46650538 
Nałożę sobie pewnie jakiś limit, bo nie wyrobię z trzema postaciami. Ale na razie - bawmy się!
Buźka pani z deviantart.
Wątki: Jim, ? / 3*
*limity są po to, żeby je przesuwać

18 komentarzy:

  1. [No cześć, mała piękna Wiedźmo 💕
    ...wciąż wgapiam się w zdjęcia, bo są perf! *o*]

    Twoje potworki

    OdpowiedzUsuń
  2. [OJAAA! *.* Właśnie się zakochałam. Tak całkowicie i definitywnie. Cały pomysł na postać, sposób napisania karty, ten nieco mylący czytelnika wstęp z krwią, absolutnie wszystko w tej postaci mi się podoba. Rozalka jest cudna i oryginalna, i mam nadzieję, że nie umrze.
    Życzę Ci dobrej zabawy z trzecią postacią i mam cichą nadzieję, że będzie co stalkować. :D]

    Marigold

    OdpowiedzUsuń
  3. [I teraz mam dylemat, bo z jednej strony już coś zaproponowałam u Leosia, a z drugiej... Rozalka kusi. I to bardzo. Zastanawia mnie, jak by zareagowała, gdyby Marcy wparowała do Wrzeszczącej Chaty przez przejście pod Wierzbą (czy w takim razie Rosalie odwiedza Hogwart? Teoretycznie może :D). Bo żadnego konkretnego pomysłu na wątek ani powiązanie nie mam, niestety.]

    Marcy

    OdpowiedzUsuń
  4. [Trzymamy kciuki, żeby Rosalie jednak nie umarła, zbyt ciekawa jest żeby tak prędko opuszczać wioskę i odchodzić :D Poza tym ktoś musi dalej straszyć te dzieciaki. Także powodzenia z tą wiedźmą i wiele weny!]
    Hugo

    OdpowiedzUsuń
  5. [A ja nadal czekam na odpis...]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Jeśli uda nam się wymyślić jakieś szalenie poplątane powiązanie to oczywiście! Tajemnicza z niej niewiasta przyznam szczerze :)]

    Cedar Grindelwald

    OdpowiedzUsuń
  7. [Chcę! Rosalie jest szalenie intrygująca, ale trochę ciężko wymyślić mi jakieś powiązanie między nimi. Może Rosalie mogłaby permanentnie ogrywać go w karty, a on mimo to ciągle wracałby do Świńskiego Łba tylko dlatego, że go zaciekawiła? Albo mogliby znać się jeszcze z dzieciństwa? Help.]
    Adam Lee

    OdpowiedzUsuń
  8. [Taka piękna pani, że może nawet coś w uczuć w tym moim chłoptasiu odżyje. :D Pewnie, że Sandy da się na wątek zaprosić, zaciągnąć, porwać, cokolwiek!]

    Lysander Scamander

    OdpowiedzUsuń
  9. [Dramaty lubimy, niemniej, czy to przez świąteczne rozleniwienie, czy przez ogólne parowanie mózgu nic nam w tym momencie do główek nie przychodzi. :c]

    Sweeney Lestrange

    OdpowiedzUsuń
  10. [Podoba mi się pierwszy pomysł z rozpierduchą w barze, nawet bardzo. I myślę, że byłoby fajnie, jakby to Adaś został postawiony w sytuacji, gdzie musiałby przetransportować zranioną Rosalie do Chaty i przynajmniej spróbować jej pomóc. Spanikowany nastolatek blednący na widok krwi i doświadczona wiedźma, która zawarła pakt z diabłem mogliby nadać uroku całej sytuacji. Jak uważasz?
    Pozostałe pomysły też mi się podobają, ale myślę, że można je będzie wykorzystać też później, jeśli będzie nam się dobrze pisało c:]
    Adam Lee

    OdpowiedzUsuń
  11. [Nie wiedziałam w sumie, gdzie napisać, bo się wahałam między Rosalie a Leonardem, więc postanowiłam odpowiedzieć tutaj, najwyżej przeniesiemy się tam :)
    Dziękuję bardzo za miłe słowa dotyczące karty, biorąc pod uwagę, że powstała w 20 minut, to czuję się dowartościowana <3
    Lubię burzliwe wątki i mimo, że aktualnie nic mi do głowy nie przychodzi (zwalę to na święta...), to bardzo chcę popisać. Może Rosalie załatwiałaby jakieś eliksirowe zlecenie dla rodziny Josha, chłopak byłby jakby "łącznikiem" pomiędzy dziewczyną a swoim ojcem, ale jako że sprawy rodzinne trochę mu się pokomplikowały, pojawiłby się problem. To było pierwsze co mi przyszło do głowy, jestem otwarta na modyfikacje i nowe pomysły!]

    Joshua

    OdpowiedzUsuń
  12. [Cieszę się, że może być, będę czekać na rozpoczęcie :D
    Jeśli chodzi o długość, to jestem elastyczna - staram się odpisywać podobną ilością słów, jaką otrzymam. Takie średnio-długie wątki są optymalne :) ]

    Joshua

    OdpowiedzUsuń
  13. [Ojej, ojej, jaka piękna karta i jakie piękne zdjęcia, jestem zachwycona! Zazdroszczę talentu; sama chciałabym umieć pisać takie perełki. c: Bardzo, ale to bardzo ciekawi mnie jej historia – mam nadzieję, że coś się wyjaśni, czy to w wątkach, czy może... w jakimś opowiadaniu? :>
    Wielu wątków życzę, a w razie chęci zapraszam do siebie!]

    Forsyth Lester / Lily Potter

    OdpowiedzUsuń
  14. [Witam serdecznie na blogu ciekawą postać, o niby prostym, ale jakże ładnym imieniu :)
    Życzę udanej zabawy w naszym gronie oraz wielu interesujących wątków, mając nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej ;) W razie chęci zapraszam do siebie...]

    Teddy Lupin || James Potter

    OdpowiedzUsuń
  15. [Może mój pan wziąłby winę na siebie? Jeszcze nie wiem za co, ale coś, by się wydarzyło, oboje byliby w coś wplątani i Luben po prostu w pewnym stopniu obroniłby tą uroczą panienkę, nie licząc na nic w zamian :D Może i jest troszku naiwny i zbyt dobroduszny, ale on chyba liczy na to, że w przyszłości ta dobra karma do niego wróci ^^]

    Luben/Mathias/Adam

    OdpowiedzUsuń
  16. [ Hej, dzięki! Rosalie poszukuje złodzieja na własne potrzeby? Mam takie przeczucie, że gdyby w tym celu wybrała Jimmy'ego i on jakimś cudem się zgodził, dla nikogo nie skończyłoby się to dobrze. Ale czy nie o to chodzi w wątkach? :D ]

    Jim Ryer

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Matura, mówisz? Owocnych przygotowań i powodzenia na egzaminach! :D
    Nie mogę obiecać, że wymarzony wątek z Tobą napiszę, ale bardzo chętnie wysłucham propozycji, tak więc czekam na jej przedstawienie! Nie wiem, czy wolisz zrobić to pod kartą, czy na mailu, więc na wszelki wypadek zostawiam adres: krewsikorki@gmail.com ]

    Jim Ryer

    OdpowiedzUsuń