Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Allie Collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Allie Collins. Pokaż wszystkie posty

12 września 2017

I'll be anything you want, just tell me what you want and I'll be that.


Allie Collins
TAK NAPRAWDĘ ALLISON, ALE SIĘ NIE PRZYZNAJE

UZDROWICIELKA W SKRZYDLE SZPITALNYM | WYCHOWANKA AKADEMII MAGII BEAUXBATONS | FRANCJA | CZYSTA KREW | PATRONUS: WYDRA | BOGIN: WOLI NIE MÓWIĆ NA GŁOS | WIELBICIELKA QUIDDITCHA I WSZYSTKIEGO, CO ZAWIERA OWOCE | ZAWSZE ŁAŃCUSZEK NA SZYI


Pojawiła się nagle. Nikt nie wie, co robi ponownie w Anglii, skoro już jako mała dziewczynka przeprowadziła się do Francji.
Pojawiła się nagle. W Skrzydle Szpitalnym zapanował pedantyczny porządek, który w każdej chwili jest gotowy na przyjęcie kontuzjowanego ucznia.
Pojawiła się nagle. Zupełnie, jak nagle zniknęli jej rodzice, chociaż w wieku kilku lat nie zdążyła im się dobrze przyjrzeć. Babcia nigdy nie mówiła, gdzie się podziali. Zginęli, rozproszyli się w powietrzu, niczym te wszystkie choroby, które tak szybko nauczyła się leczyć. Przepadli. Z tej okazji nie patyczkuje się ze swoimi pacjentami, nie będzie szczebiotać i rozczulać się. Jest po to, by leczyć - tak ją przecież nauczono. Przez to skończyły się udawane stłuczenia, bóle brzucha wszystkich nieuków z Hogwartu, których Collins potrafi surowo karać. Nie rozumie nagłych przypływów samych wychowanków Gryffindora wypluwających ślimaki w zastraszającym tempie, w przerwach obwiniając Ślizgonów o rzucenie wywołujących zaklęć. Rywalizacja międzydomowa jest dla niej czymś dziwnym. Podziwia ją tylko w trakcie meczów quidditcha, kiedy to nigdy nie może zdecydować się komu kibicować.
Zdarza się jednak, że ciepły uśmiech rozkwita nagle na jej twarzy i jak przyjazna bakteria zaraża wszystkich wokół. To zazwyczaj efekt wyleczenia albo radości po udanym dniu, kiedy siedzi otulona kocem tuż przed kominkiem z kubkiem ciepłej herbaty. Wtedy jest wrażliwszą wersją siebie - surowej uzdrowicielki z Francji.

Pojawiła się nagle. Twierdzi, że w Paryżu nie trzyma jej już nic, od momentu, gdy babcia wypowiedziała ostatnie słowa. W Hogwarcie otrzymała tak bardzo potrzebną pracę i upragniony dach nad głową, a w Londynie szuka swych rodziców, którzy od dobrych kilkunastu lat nie istnieją już na tym świecie. Allie jednak uparcie stara się ich odnaleźć, nie zdając sobie sprawy z tego w co się pakuje i jak bardzo może się zawieść.