1 marca 2017

We both know I'm the one to blame


Phileas Flitwick
Nauczyciel Zaklęć - 35 lat
Mieszanina angielskiej krwi czarodzejów, mugoli i goblinów
Potomek Filiusa Flitwicka, który odziedziczył po nim całe dobrodziejstwo inwentarza w zakresie rzucania zaklęć. Łącznie z niewerbalnymi. Magia bezróżdżkowa póki co pozostaje poza zasięgiem, przynajmniej w zakresie poważniejszych zaklęć. Wystarczy jednak by przywołać szklaneczkę Ognistej z barku, a to go jak najbardziej satysfakcjonuje.

Były Krukon, który po latach rozbijania się po świecie, wygrywaniu magicznych pojedynków dla przyjemności, powrócił do Hogwartu by, o zgrozo, zastąpić swojego wuja w nauczaniu Zaklęć. Masz do tego naturalny dar Phileasie. Tak jasne, do rzucania niewybrednych komentarzy prędzej niż do uroków, ale Longbottom nie dał sobie przetłumaczyć. Przeklęty dyrektor, robił się coraz bardziej podobny do tego upartego osła, Dumbledore'a.

Lubi to co robi, a narzeka dla zasady. Cicho mówi, głośno się śmieje. Błękitne oczy w sekundę wyłapują nieprecyzyjny ruch nadgarstka na zajęciach, jednak nie przeszkadza to w milczeniu. Uczniowie ponoszą konsekwencje swoich błędów. Oni albo ich koledzy, gdyż pozwala by młodzi adepci magii lewitowali się wzajemnie, rozbijając po ścianach. Może to dlatego jego studenci szybciej łapią to przeklęte Vingardium Leviosa, niż uczniowie jego wuja? Bada ich refleks i umiejętność odbijania zaklęć rzucając na nich z zaskoczenia Imperiusa.

- Flitwick, czyś ty oszalał do reszty?!
- A Szalonooki to mógł!
- Moody? Alastor nigdy...
- Ja nic nie mówiłem.
 

HISTORIA - POWIĄZANIA

Wyszedł jak wyszedł. 
Po przebojach ze spaloną ładowarką do komputera, nie mam chwilowo serca na dopracowanie go.
Zapraszam do wątków, bierzemy wszystko. 
Byle z sensem.
Cytaty w karcie to 'The lament of  Eustace Scrubb' by The Oh Hello's.